cracow, food, tasteofmytaste, travel

A taste of my taste – Dynia Resto Bar Cracow

19 October 2015

_XT16621

Nigdy za dużo dyni w diecie. Należące do superfoods warzywo to nieograniczone kombinacje dań słodkich i słonych, obiadów, zup, czy deserów. Dowodem na to jest menu Dynia Restro Bar. Liczy wiele stron (co w pospolitej restauracji byłoby podejrzane) i daje ogromny wybór na każdą porę dnia i samopoczucie. Dynię znalazłam podczas wizyty w Krakowie rok temu, podobnie jak Pod Norami. Tym razem poszukiwałam najpiękniejszych restauracyjnych ogródków do spędzenia kilku godzin na spotkaniach i pracy. Klimat dziedzińca, który krył się za niezbyt oryginalnym wnętrzem knajpy usidlił moje serce. Rozpadająca się kamienica, paprocie, ciemny żwir zestawiony z białymi stolikami – przepiękne!

Dynia Restro Bar

ul. Krupnicza 20, Kraków

_XT16629_XT16623 _XT16630 copy

Koktajl jagodowo-malinowy, 6,90 zł

_XT16635 _XT16628

Lanserski zestaw śniadaniowy (to nie żart, to prawdziwa nazwa), 24,90 zł

_XT16641

Gnocchi dyniowe z masłem szałwiowym z rukolą i parmezanem, 17,90 zł

_XT16646 _XT16627 copy

Co ciekawe, pewnych wizyt w restauracjach nigdy nie zapomnę. Gdy byliśmy w Dyni po raz pierwszy zamówiłam Crème brûlée z musem malinowym (11,90 zł) i to było najlepsza wersja tego dania, jaką kiedykolwiek jadłam. Postawiłam sobie za cel zostać mistrzynią crème brûlée i powtarzać to będę w domu. Muszę tylko zdobyć palnik i nie spalić sobie wszystkich włosów na twarzy…

_XT16637

SUMA – Szeroki wybór dla marudnych, są opcje mięsne i veggie, oznaczone są dania bezglutenowe. Dania są smaczne, jednak nie są zaskakujące. Przewidywalne łączenia smaków nie są minusem, jednak aby osiągnąć sukces trzeba się czymś wyróżniać. Ceny są całkiem przystępne, choć uważam, że zestaw śniadaniowy za 25 zł z wliczoną kawą i sokiem to mała przesada. Obsługa w porządku, choć czasem za mało zainteresowana klientem (byliśmy zmuszeni płacić w kasie, bo nie doczekaliśmy się rachunku). Stała karta to bezpieczna opcja na dobry posiłek. Na szczęście w kartach sezonowych są dyniowe eksperymenty szefa kuchni, bo tylko dla genialnego crème brûlée szkoda byłoby jechać aż do Krakowa :)

You Might Also Like

  • http://taniecsmakow.blogspot.com/ Canette_TS

    Pamiętam jak pierwszy raz robiłam creme brulee, kupiłam palnik i czułam się jak mały alchemik 😛 To miejsce wydaje się obiecujące do odwiedzenia :)