beauty, food, People=inspiration, summer, travel

Masuria part 2. Camp Spa.

22 August 2015

_MG_4093

Camp Spa. What a brilliant name, what a brilliant place in the middle of the forest! Hot bath, sauna session, massage, herbs, teas, picnic, peelings… Not in marble walls, not on leather beds, not in 5-star saloons, but close to nature, in silence, in the country. Camp Spa is an innovative ‘spot’ offering relaxation without chemicals or pompous, redundant aesthetic details. Raw wood, handmade work, personal approach, local artists and farmers, cosmetics based on the simplest ingredients and traditional treatments are all I’ve been looking for. Take a look at my story and get infected with my love for this place.

Camp Spa. Co za genialna nazwa, co za genialny twór w środku lasu! Gorąca kąpiel, sesja w saunie, masaż, zioła, herbatki, piknik, peelingi… Nie w marmurowych ścianach, nie na skórzanych łózkach, nie w 5-gwiazdkowych salonach, ale blisko natury, w głuszy, na wsi. Camp Spa to innowacyjny ‘ośrodek’ oferujący relaks bez chemii, bez niepotrzebnych pompatycznych, estetycznych otoczek. Surowe drewno, ręczna robota, personalne podejście, lokalni artyści, rolnicy i hodowcy, kosmetyki na bazie najprostszych naturalnych składników i tradycyjne zabiegi to wszystko czego od zawsze szukałam. Zobaczcie moją relację i zaraźcie się miłością do tego miejsca.

_MG_4080_MG_4079  _MG_4081  _MG_4097

Camp Spa to raj na ziemi warmińskiej. Znajduje się w Ględach na terenie Glendorii (równie genialnego miejsca, o którym w kolejnych wpisach z Mazur), zaledwie 2,5h drogi z Warszawy. Na ogromnym zalesionym terenie podczas leniwego spaceru spotykam urocze zakątki – hamaki, kino letnie, leżaki do kąpieli słonecznych i stare wanny do kąpieli ziołowych, jacuzzi w wersji rustykalnej, domek z sauną czy łóżka do masażu schowane między drzewami. Brak zasięgu nie stanowi żadnego problemu, bo to miejsce w którym zapominasz o całym świecie.

_MG_4096   _MG_4110 copy _MG_4126

Moim marzeniem było spędzić w tym magicznym miejscu jak najwięcej czasu, dlatego zarezerwowałam dla nas pakiet ZIEMIA. Po 1,5-godzinnej ciepłej kąpieli z solą nacieszyliśmy podniebienie piknikowym zestawem lokalnych produktów by potem poddać się peelingom solnym (rozmarynowy i lawendowy) oraz masażom. Dzień zwieńczony był kolacją w Glendorii. Ah, co to był za błogi relaks…

_MG_4135_MG_4151_MG_4141    _MG_4157 copy

Jestem cholernie dumna, że ten projekt powstał w Polsce i nie z ręki wielkiego inwestora a dwójki kreatywnych ludzi. Wszystko zostało stworzone wg ich pomysłu i (z pomocą przyjaciół) własnoręcznie. Zastany teren został wykorzystany w 100%, nie zostało wycięte żadne drzewo podczas budowy. Jest to godna pochwały i naśladowania postawa okazująca szacunek Ziemi. Camp Spa to na razie tylko dzienna przygoda (w ofercie są pakiety z noclegiem w zaprzyjaźnionych miejscach), ale jak zdradzili twórcy w dalekosiężnych planach może być rozbudowa o miejsca noclegowe. Trzymam kciuki aby się udało, bo sama miałam problem ze znalezieniem noclegu w okolicy (wszystko w promieniu 50 km zajęte!).

_MG_4179 _MG_4173 copy  _MG_4196_XT14274

Lokalne kozie sery od Pani Doroty Matusewicz, które zawładnęły naszymi sercami oraz nagradzany warmiński cydr Kwaśne Jabłko. Jeśli wybieracie się w okolice Ględ i Kawkowa koniecznie zapoznajcie się z listą atrakcji. Pomijając przepiękne tereny – jeziora, wzgórza, architekturę, Warmia to cudowni, ciepli, zaradni i kreatywni ludzie, pyszna kuchnia i inspiracja dla osób szukających odpoczynku od miejskiego zgiełku. To tu miał powstać Dom, którego budowę wspieram, to tu jest lawendowe pole, galeria sztuki, pracownia stolarska, piękne domki gościnne i wiele wiele innych. Żałuję, że tak późno odkryłam ten rodzimy skarb.

_MG_4201 copy_XT14269

traditional Sri Lankan wrap dress, shades ZERO UV, swimsuit & sandals H&M

sleeve ink by Jagoda/Gulestus

_MG_4149_MG_4099_MG_4155

Założycielami Camp Spa są Natka i Waldi. Ta przeurocza para to chyba najbardziej wyluzowani ludzie jakich poznałam. Myślę, że taki stan spokoju można osiągnąć tylko spełniając swoje marzenia. Prowadzą życie na wsi, do którego mam nadzieję i ja kiedyś dotrę na mapie marzeń. Nigdzie się nie spieszą, pracują dla czystej przyjemności, są blisko natury, wspierają lokalny biznes. Natalia już wcześniej prowadziła wyjątkowy projekt – Madame La Mode – mobilne spa, czyli odwiedzała swoich klientów w różnych partiach Warmii. Waldek z kolei wpisał się w często słyszaną przeze mnie historię – od korpo do niezależności, czyli od siedzenia za biurkiem do budowania drewnianych domków. Stworzyli razem coś pięknego, ponadczasowego (co pewnie wkrótce będzie kopiowane). Potwierdzają, że siła jest w młodości, szacunku do natury, łączeniu tradycji z potrzebami współczesnego człowieka. Cholernie zazdroszczę im tego skarbu w lesie i z całego serca im życzę, by mogli dalej realizować swoje wizje. Oto oni w moim obiektywie.

_MG_4267_MG_4219 _MG_4231_MG_4203 copy       _XT14305_MG_4253

photos by me & M. shot with Canon 6d & Fuji X-T1

You Might Also Like