food, tasteofmytaste, tattoo, warsaw

A taste of my taste – Flambéeria x Gulestus Tattoo

20 September 2015

_DSF0274

2 miesiące temu zaczęłam tatuować rękę w studiu Gulestus. Jest to bardzo wyczerpujące fizycznie doświadczenie, dlatego nigdy nie tatuuję się na pusty brzuch :) Po pierwszej sesji, szukając lunchu wpadłam przypadkiem na uroczą, czarno-białą knajpę. Trochę się zgubiłam w okolicach Hożej, Emilli Plater i Poznańskiej, bo miałam w planach zjeść w Tel Aviv a poszłam w zupełnie innym kierunku i trafiłam na Flambéerię. Przy kolejnej sesji musiałam wrócić.

Flambéeria

ul. Hoża 61 (wejście od Emilli Plater), Warszawa

_DSF0238 copy

Za pierwszym razem trafiłam na przepyszny chłodnik truskawkowy, który muszę powtórzyć w domu. Zaskoczył mnie smakami korzennymi i żałowałam, że porcja była tak mała. Do lunchu zamówiłam tarte z gruszką i serem gorgonzola na cieście bezglutenowym. Ciasto niestety było przypalone momentami do stopnia niezjadliwości. Nie zraziło mnie to jednak, bo chłodnik i wierzch tarte były idealne. Na deser podano sorbet cytrynowy w uroczym słoiczku.

Lunch, 19 zł

Świeżo wyciskany sok, 11 zł

image1.jpeg copy_DSF0234_DSF0241_DSF0256_DSF0242 copy

Tarte flambée to cienkie, kruche ciasto z crème fraîche i dowolnymi dodatkami, podawane na słodko i słono. Niby tarta, a jednak nie do końca. Trochę jak pizza ze śmietaną zamiast sosu pomidorowego. Wydaje się, że jest lżejsza od pizzy, jednak przypominam, że śmietanka ma aż 35% tłuszczu. Danie pochodzące z Alzacji nie jest we Francji zbyt popularne ze względu na jego kaloryczność. 

Tarte z cukinią, serem kozim i rukolą, 25 zł + 3,5 zł za ciasto bezglutenowe.

_DSF0251_DSF0232 _DSF0233 copy

Rozmiar tarte podawany w Flambéerii jest dla mnie idealny. Wydaje się ogromna, jednak dzięki cienkiemu ciastu jest ‘niezapychająca’. Jestem absolutnie zakochana w tym daniu. W domu będę jednak zastępować śmietankę mniej tłustym smarowidłem.

Tarte flambée z jabłkami, cynamonem i brązowym cukrem, 14 zł.

_DSF0254_DSF0255  _DSF0229

SUMA – Jeśli kochacie subtelny, romantyczny Paryż tak jak ja, nie wahajcie się zaglądać regularnie do Flambéerii. Zastaniecie tam skromny, surowy, czarno-biały wystrój, a latem nasłoneczniony ogródek w którym popijać będziecie beztrosko mimozę. Koniecznie skorzystajcie z oferty lunchowej, lekkiej, sycącej i zdrowej. Ja czekam na większą opcję tart bezmięsnych i dopracowanie pieczenia bezglutenowego ciasta :) Obsługa na najwyższym poziomie za każdym razem i ogromny plus dla knajpy za serwowanie wody z kranu. Lubię to!

PS. Sto lat i kolejek stałych klientów z okazji urodzin, Flambéerio! :)

_DSF0261

Gulestus Tattoo

ul. Hoża 51, Warszawa

Po raz pierwszy byłam tatuowana w Gulestusie przez Mariusza, który przeniósł się z Wrocławia. Studio powstało w budzącym we mnie zazdrość miejscu, w starej fabryce serów przy Hożej 51. To Mariusz naprawił pióro na ręce oraz wytatuował kilka tekstów na całym ciele. Wróciłam z zaufaniem do studia, by tym razem Jagoda wytatuował cały rękaw. Najbardziej rozchwytywana w studiu jest Karolina, która świetnie wpisuje się w najnowszy trend tatuaży ze zwierzętami, roślinami, piórami wykonanymi niczym szkic długopisem. Zapisy do niej są chyba z rocznym wyprzedzeniem!

_DSF0266 copy

photos taken by me with Fuji X-T1 and iPhone 4s

You Might Also Like