coffee, cracow, food, tasteofmytaste

A taste of my taste – Pod Norenami Kraków

5 October 2015

_XT16548

Nie, nie jesteśmy w Tajlandii ani w Chinach. To wnętrze restauracji Pod Norenami w Krakowie. Trafiłam tam rok temu na biznesowej podróży pytając krakowian o sprawdzone wegetariańskie knajpy. ‘Pod Norenami’ padało najczęściej. Ku naszemu zaskoczeniu była to knajpa wegańska z “mięsem”, które naszym zdaniem stoi za sukcesem tego miejsca. Przez chwilę wahaliśmy się zamawiać dania z cudzysłowiem, ale po krótkiej rozmowie z kelnerką próbowaliśmy chińskich pierożków, curry, czy zupy tom yum. Zjedliśmy 5 dań + deser, najedliśmy się ze smakiem a czuliśmy się lekko jak po śniadaniu. To chyba czar azjatyckiej kuchni wegetariańskiej. Wróciliśmy tam przy okazji podróży do Krakowa z tęsknotą.

Pod Norenami
ul. Krupnicza 6, Kraków

_XT16551 copy

Boolawnee – Pierożki z porami z sosami, 18 zł

Nasz ulubiony sos do chrupiących pierożków w grubym cieście. Świetne jako przystawka a nawet pełne danie.

Żółte curry z “wołowiną”, 27,50 zł

Choć wybrałam najłagodniejszą wersję danie było wciąż na tyle pikantne, że ciężko było mi przez nie przebrnąć. Pyszna wegańska wołowina, rozpływała się w ustach.

_XT16556 copy

“Kurczak” w sezamie z sosem śliwkowym, 28,50 zł

Genialne “mięso” i przepyszny sos śliwowy a do tego chrupiący makaron. To danie nigdy się nie znudzi.

_XT16557

Na deser utęskniona tarta z białą czekoladą i zieloną herbatą, 11 zł.

Uuuuwielbiam! ♥ Lekka jak chmurka i pyszna do potęgi.

_XT16565

A na koniec mała niespodzianka. Kto kocha kawę niech zajrzy do Tektury. Choć lubimy próbować nowych smaków miło jest zobaczyć, że korzystają z tych samych mieszanek co my i oferują wszystko metody parzenia. Do tego smakowicie wyglądające ciasta i ciasteczka (w tym bezglutenowe i wegańskie).

_XT16576 copy_XT16571 _XT16570  _XT16572 _XT16575

SUMA – Pod Norenami to genialna restauracja, której brakuje w Warszawie. Zdecydowanie ten pomysł nadaje się na franczyzę. “Mięso” łudząco przypomina prawdziwe i choć nie tęsknimy za nim jako wegetarianie, lubimy zjeść czasem sojowe kotlety czy leczo. Ceny dla Warszawiaka bardzo atrakcyjne, pewnie jak na Kraków idealne. Wielki minus za salę na szarym końcu, w której zawsze nas sadzano (3 razy) i zawsze byliśmy obsługiwani bardzo wolno, co nas wyprowadzało z cudownego stanu po pysznym jedzeniu. Wielki plus za dostępność win biodynamicznych. Bardzo duże menu umożliwia dostosowanie wyboru dań do aktualnego humoru, choć nas, podróżników drażni tym, że nie możemy wszystkiego spróbować. Ale to chyba dobrze świadczy o restauracji, prawda? :)

photos taken by me with Fuji X-T1

You Might Also Like

  • http://www.womanatwindow.com/ Dagmara Piekutowska

    Miałam nadzieję, że po pobycie w Krakowie stworzysz właśnie taki wpis. Nie ma wątpliwości, że “Pod Norenami” będzie pierwszym miejscem, do którego się udam. Potrawy wyglądają niesamowicie. Tektura także kusi!