food, tasteofmytaste, warsaw

A taste of my taste – Zorza Warsaw

13 September 2015

_MG_2971-m

Kolejny wpis z serii Taste of my taste. Jeśli nie wiecie o co kaman, koniecznie nadróbcie zaległości. Kto wie, niech rozgrzewa zęby i robi miejsce w brzuchu, bo czas na odwiedziny w Zorzy.

Zorza

Żurawia 6/12, Warszawa

Na knajpy trafiam najczęściej z ulicy (interesuje mnie pierwsze wrażenie po spojrzeniu na logo i fasadę) lub z facebooka (znajomy w coś kliknął, reklamy, wydarzenia, itp). Zorza odnalazła mnie sama na fb reklamując się pięknymi zdjęciami niczym ze stocka. Nie ma tu ani grama złośliwości. Serio, takie zdjęcia robią robotę. Suto zastawiony drewniany stół, niecierpliwe dłonie sięgające po pysznie wyglądające dania – gdyby każdy miał tak dobry materiał promocyjny chodziłabym z pustym portfelem i przejedzonym brzuchem. Aby sprawdzić czy tak jak dobrze wygląda to i dobrze smakuje wybrałam się do Zorzy o poranku. Równo 8.00 rano w ciepły, słoneczny dzień, po sesji o wschodzie słońca jedyne o czym myślałam to pyszne śniadanie a potem łóżko.

_MG_2966 copy

Śniadanie przed pracą nie jest chyba zbyt popularne w restauracjach, bo było dość pusto. Złoto i ciemny brąz ukoił moje potrzeby estetyczne. Do tego to gorrrrące słońce i budzące się do życia miasto, z każdą minutą coraz głośniejsze. Nawet złocista, mroczna łazienka zrobiła na mnie duże wrażenie. Serio, gdyby był tam szary kibelek z bylejakim tłem byłabym mocno zawiedziona.

_MG_2981-m

 

Smothie Koncentracja, 20 zł. Smothie Odporność, 17 zł

Jesteśmy z M. (umiarkowanie) leniwi i najczęściej brakuje nam składników na wymyślne świeże soki czy smothies, więc z ulgą je zamawiamy zawsze gdy są dostępne w knajpie. Ich zbawczej właściwości chyba nie muszę Wam tłumaczyć? :) Za drowie jednak trzeba słono zapłacić. Buteleczka za 20 zł? Szok!

 

_MG_2974 copy copy

Jajko w koszulce podane na broszce z guacamole, 16 zł

Mam głoda na jajka w koszulkach i sadzone, bo nie jadłam ich nigdy do 25 roku życia! Danie to jednak zaskoczyło mnie gorzkawym smakiem i brakiem… tego czegoś. Choć było dobre, to jednak miałam ‘ALE’, np. salsa miała za miaro pomidorów a za dużo papryki.

_MG_2993-m

Kanapka z borowikami i jajkiem sadzonym, 18 zł

Prosta i dobra, a borowiki po prostu wymiatają.

_MG_2997-m

Do Zorzy wróciliśmy jeszcze 2 tygodnie później, już bez aparatu. Muszę pochwalić wszystkie dania, które wtedy nam zaserwowano – polenta, frytki z batata z fetą, drinki i desery. Nie napiszę o nich dużo, bo menu w między czasie uległo zmianie i jestem zmuszona zajrzeć tam ponownie by przetestować kolejne propozycje. Wiem jednak, że będzie to wielka przyjemność :)

 

_MG_2964-m

SUMA – Piękne wnętrze oblane surowym złotem i przełamane rustykalnym drewnem w wysokim pomieszczeniu to idealne otoczenie dla zdrowych i smacznych dań podawanych w Zorzy. Obsługa bardzo sympatyczna, sprawna i pomocna za każdym razem, gdy tam gościliśmy. Miejsce to jest idealne zarówno na jedzenie 1+1 jak i głośne towarzyskie spotkania z przyjaciółmi.

photos taken by me & M with Fuji XT-1

You Might Also Like