about me, new york, travel

Lost, again. Yup, no shit.

17 June 2015

IMG_1781

“We are not just a mysterious land mass in the middle of the map anymore, but an accessible multicultural pool of amazing undiscovered talent.”

Co za wstyd, 4 tygodnie ciszy na blogu. Szczerze mówiąc nie chciałam już wracać, ale rozśmieszyły mnie statystyki – jest Was tu znacznie więcej kiedy nic nie publikuję. Pomyślałam, że wkupię się w Wasze łaski kontynuacją reportażu z Nowego Jorku i może część z Was tu wróci za kilka dni?

A tak na prawdę to potrzebuję wyrzucić z siebie kilka spraw. Nie było mnie tak długo, bo skupiłam się na pracy a pozostałą część mojej uwagi zajęło kupno mieszkania. Moje pierwsze własne 4 kąty. Od 2 miesięcy walczę z formalnościami i marzeniami jednocześnie wypuszczając nową kolekcję ubrań i bielizny Charlotte Rouge. Możecie więc zrozumieć dlaczego dni przelatują mi przez palce. Nie będą jednak pisać o tym jak stresujący był dla mnie ten okres, ani jakiego koloru będą ściany w mojej nowej sypialni (choć chętnie poruszę ten temat przy innej okazji). Napiszę o tym, że nie wiem czy kiedykolwiek odnajdę spokój.

Jeśli czytacie mojego bloga regularnie to pewnie znacie początek wielkiej przemiany we mnie i określenie nowych życiowych wartości. Jeśli nie – poznajcie je przed czytaniem dalej tego wpisu.

IMG_1797

Nasz pobyt w NY był całkiem beztroski i radosny dopóki nie włamano się do naszego mieszkania w Polsce.  Gdy patrzę teraz na to wydarzenie z perspektywy czasu zauważam pewien schemat, według którego działa moje życie. Odnajduję się w jakimś zajęciu, temacie, projekcie, celu. Cieszę się jak głupia, oddaję całe moje serce i angażuję cały mój czas. A potem dochodzi do zderzenia ze ścianą, przeszkodą – człowiekiem albo pieniędzmi, co zniechęca mnie do dalszej pracy. Tak bardzo odechciewa mi się kontynuacji, że podważam sens życia według standardu edukacja->praca->rodzina->emerytura. Decyduję o zmianie zajęcia, podejścia i zaczynam od nowa, cieszę się jak głupia, itd… Za każdym razem gdy dołuje mnie rzeczywistość czuję silną potrzebę przewrócenia mojego życia do góry nogami. I marzę wtedy, by wyjechać i odciąć się od pędu współczesnego życia. Ale nigdy nie robię kroku w kierunku tego celu. Bo co jeśli wolność okaże się zbyt abstrakcyjna, co jeśli to też może się znudzić, jak mam zostawić to co stworzyłam tu? Robię wręcz przeciwnie – jeszcze bardziej rozwijam swoje marki, adoptuję koty, kupuję mieszkanie, osiadam coraz głębiej w Warszawie. Moje serce woła za przygodą, brakiem sztywnych zobowiązań, niezależnością i nie podleganiu systemom. A mój rozum mówi – to tylko sen. Wyobrażam więc sobie (tak jak obmyśliłam już jak funkcjonowałby świat bez pieniędzy) jak wyglądałoby moje wymarzone życie. I widzę to tak:

– podróżuję, nie osiadam w jednym miejscu na dłużej niż rok
– odwiedzają mnie przyjaciele
– pracuję kiedy chcę i dla kogo chcę
– mam wiele zajęć w ciągu całego życia: fotografuję, kręcę teledyski i krótkie filmy, tworzę muzykę, prowadzę pensjonat, knajpę, projektuję ubrania, prowadzę bloga
– gotuję przepyszne dania, które sama wymyślam, poznaję nowe smaki
– mówię w 5 językach
– nie otaczam się przedmiotami, gadżetami, zostawiam dla innych moje skarby i podróżuję z jedną walizką
– mieszkam w loftach, chatkach przy plaży i w lesie, kamienicach, klimatycznych domach gościnnych
– spotykam na drodze samych dobrych ludzi

Utopia. Ale obiecuję sobie, że zbliżę się do niej najbardziej jak to możliwe. Mam nadzieję, że w moich ostatnich dniach życia powiem, że żyłam tak jak chciałam. Mam 25 lat, czas przyspiesza, kiedyś trzeba będzie kupić pierwszy bilet w jedną stronę. Na razie upajam się marzeniami i pakuję manatki. Tylko na potrzeby przeprowadzki.

IMG_1775 IMG_1779 copy IMG_1691 copyIMG_1780 copy IMG_1806 copy IMG_1785 IMG_1791 copy IMG_1808 IMG_1774IMG_1816 copy IMG_1817IMG_1810 copy

photos taken by me with Fuji X-Pro1 & iPhone 4s

You Might Also Like

  • http://joannassearch.blogspot.com/ dzioana

    Jestem u Ciebie po raz pierwszy. Czytałam, wow. Jestem od Ciebie sporo starsza i nie wiem kim jestem, kim chciałabym być. Nie wiem co ze sobą zrobić, co zrobić by nie popaść w głębszy dół. Powodzenia :)

  • http://www.champagnegirlsabouttown.co.uk Champagnegirlsabouttown.co.uk

    “Genius thing we did is that we never gave up”.
    Ana
    http://www.champagnegirlsabouttown.co.uk

  • Ewelina Dziedzic

    Hej, nie opuszczaj bloga :p Ja komentuję pierwszy raz, a czytam Twoje posty co najmniej od roku, są dla mnie dużą dawką inspiracji i jednym z powodów, dla których jawisz się w moich oczach jako osoba podążająca za swoimi marzeniami i konsekwentnie realizująca zamierzone cele. Nie poddawaj się, i wiedz, że wiele osób Cię czyta!